Polecamy: Panele słoneczne

Sygnalizacja świetlna a reklamy uliczne

O tym, że sygnalizacja świetlna powinna być najważniejszym elementem architektury jezdni niestety zbyt często zapominają zarówno administratorzy miejscy, jak i osoby odpowiedzialne za wszelkie procesy powstałe w obrębie ruchu drogowego.

Sygnalizacja świetlna w cieniu reklam.

Mieniące się kolorami reklamy a co najistotniejsze przyćmiewające swym blaskiem uliczną sygnalizację wyrastają jak grzyby po deszczu. W dobie, gdy reklama stała się podstawą prężnego rynku nie jest to zadziwiającym zjawiskiem, jednakże wypadałoby w tym wszystkim zastosować pewien umiar i to nie ze względu na niechęć to reklamy tylko z troską o bezpieczeństwo kierowców, czyli nas samych. Coraz częściej spotyka się na polskich ulicach reklamy przekraczające natężenie świetlne w niebotycznym wymiarze 3000 kandeli, kiedy to normy prawne przewidują natężenie nie większe niż 100. Co to znaczy dla nas kierowców? Ni miej ni więcej to, że sygnalizacja świetlna w pewnych okolicznościach może być najprościej ujmując niewidoczna! Jak można rozwikłać tą bolączkę? Rozwiązań jest wiele, po pierwsze restrykcyjne egzekwowanie prawa po drugie zdrowy rozsądek reklamodawców.